Zygmunt Bauman 1925-2017

761254

Był pierwszą tego formatu postacią, jaką udało mi się zaprosić do cyklu wykładów –  Gaju Akademosa – w roku bodaj 1996. Był  błyskotliwy bez popisywania się, głęboko zamyślony, kompetentny i skromny. Żywo reagujący na każde pytanie, w sposób, który pozwalał rozumieć jak rodzi się myśl. Niezwykłego błysku jego  oczu nigdy nie zapomnę. Była pewna, że były intensywnie niebieskie, a zdjęcie powyżej mówi co innego. W mojej pamięci pozostanie jednak błękitnookim. I choć starym – pełnym młodzieńczego zapału.  Z wykształcenia socjolog, z powołania i wpływu – filozof. Nie mogłam wtedy, 20 lat temu uwierzyć, że przyjął moje zaproszenie i że tak wspaniale nas potraktował.

Niezapomniane były jego spory z profesorem Morawskim. Najpiękniejsze dowody na to, że nie zgadzając się ze sobą fundamentalnie, można się bardzo lubić a spór prowadzić dla dobra nauki i z uszanowaniem osoby. Tego uszanowania Profesor nie zawsze zaznawał w ojczyźnie ale szacunku i pokory mógłby być wiecznym Nauczycielem.

Gdy w 2011 roku z Karoliną Ochab i Nowym Teatrem organizowałyśmy Obóz Solidarność w Madrycie, Profesor był tam z nami, zadając swym wykładem kluczowe pytania o to, jakie są szanse ruchów takich jak Indignados czy Occupy. Wiedział, że rewolucja musi mieć też swój plan pragmatyczny. Wiedział, że go nie ma jeszcze. Że musimy wszyscy znaleźć formę wyrazu dla buntu, który nie może powtarzać obrazu rewolucji, które już znamy. Że wygra tylko taka, jakiej jeszcze nie znamy. Wciąż ta treść nie ma formy.

Guardian w ostatnich dniach przypomina zdanie Baumana „Nikt nie kontroluje  sytuacji. To główne źródło współczesnego lęku.” Gdy już rozmontowane zostały autorytety a wojna informacyjna pozwala przykryć dostęp do faktów, gdy trudno zdefiniować siły rządzące światem a binarność zimnej wojny nie jest już językiem, którym można opisać konflikt, potrzebny nam byłby łagodny i rześki głos starego człowieka, który tak wiele widział, tak przenikliwie przejrzał i który być może by określił możliwe scenariusze przyszłości.

Za dużo pożegnań. Berger, Bauman, umierają mi autorytety i przypisy.

Zdjęcie publikuję za http://www.speakerpedia.com

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s